środa, 17 czerwca 2015

Jednoosobowa pizza z burakiem

Przepraszam, że tak długo kazałam Wam czekać na ten wpis.
Nie mam zbyt wiele czasu na dłuższe wstępy, bo właściwie zaraz idę na egzamin z łaciny... Nie mam już siły niczego powtarzać, chcę się odstresować, dlatego stwierdziłam, że lepiej będzie nadrobić tę małą blogową zaległość.

Do tego dania użyłam BIO tofu ziołowego z Polsoi. W smaku jest podobne do tofu z bazylią i pomidorami, które mnie nie zachwyciło, jak być może pamiętacie (klik). Tofu ziołowe jednak zyskuje nieco na konsystencji. Wciąż jest nieco "chrzęszczące", ale do przeżycia. Zdecydowanie jednak wymaga dalszej obróbki, aby było smaczne. Po zmiksowaniu z innymi przyprawami i odrobiną wody tworzy doskonałą bazę do pizzy. Bardzo dobrze komponuje się z sosem pomidorowym i burakiem.
Burak rzadko gości na pizzy, a szkoda, bo jest pyszny, zdrowy i zdecydowanie tańszy niż suszone pomidory, karczochy czy inne włoskie cuda.

Samo tofu dobrze się też sprawdzi w innych daniach na ciepło, np. w tofucznicy albo marynowane i upieczone.




piątek, 29 maja 2015

Podkład Alva Coleur Porcelain i inne kosmetyczne ciekawostki

Makijaż nigdy nie pociągał mnie szczególnie poza krótkim epizodem w czasach gimnazjalnych. Dopiero niedawno zaczęłam doceniać komfort psychiczny, jaki daje wyrównanie kolorytu skóry czy podkreślenie oka, chociaż w dalszym ciągu pokazuję się głównie bez makijażu i nie mam problemu z tym, że ktoś zobaczy moje pryszcze czy cienie pod oczami.

Szukałam ostatnio dobrego podkładu, bo sam puder przestał mi wystarczać. Mam dosyć bladą cerę i wszystkie wydawały się za ciemne. Wtedy w ręce wpadł mi podkład wyprodukowany przez Alvę o odcieniu "porcelain". Naturalny, ekologiczny, wegański i w dodatku "porcelanowo" jasny- brzmiało dobrze, więc się skusiłam.






Produkt mogłam przetestować dzięki uprzejmości Marty ze Sweet Piggy oraz samej Alvy, za co bardzo dziękuję- nigdy nie miałam przyjemności korzystać z lepszego podkładu.

niedziela, 24 maja 2015

Dwukolorowy tofurnik buraczany!

Po ostatnich przemyśleniach znowu wracamy do jedzenia. I to nie byle jakiego!

Mam dla was ciasto. Tofurnik. Ale nie taki zwyczajny.
Wykorzystuje znane i lubiane warzywo, także na słodko- buraka.

Nie od dzisiaj też wiadomo, że burak kocha dodatek kakao. Nie chciałam jednak rezygnować z pięknego różowego buraczanego koloru, który kakao ukrywa, postanowiłam więc pójść na kompromis i zrobić ciasto dwuwarstwowe.

Od czasu do czasu nie stronię od bardziej przetworzonych środków słodzących, ale tym razem postawiłam na zdrowie. Tofurnik jest słodzony daktylami i bananami, nie zawiera oleju, glutenu, nie jest bardzo tłusty i kaloryczny. Normalnie "ciasto bez niczego"! I jest dobre! Słodkie, ale nie za bardzo, rozpływa się w ustach, syci... 

No i ma w sobie buraka i kakao. Handluj z tym. ☺


Do przygotowania tego tofurnika wykorzystałam BIO tofu naturalne Polsoji. Nigdy nie byłam wielką fanką zwykłego tofu naturalnego tej firmy, być może już się z tym tutaj uzewnętrzniałam. Muszę jednak przyznać, że to ekologiczne jest znacznie lepsze! 
Jest zwarte, ale nie do przesady- zachowuje balans między konsystencją "sojowego twarogu" a czegoś w rodzaju aksamitnego serka. Jest oczywiście neutralne w smaku. W cieście sprawdziło się świetnie, ale z powodzeniem zrobicie też z niego dania na słono, np. tofucznicę. Patrząc na strukturę będzie się świetnie nadawać do marynowania.
Polecam je waszej uwadze.




piątek, 22 maja 2015

Jedyny słuszny weganizm. Moda na high carb, fat shaming i inne dywagacje.

Jedyny słuszny weganizm. Idealny dla schudnięcia. Idealny dla zdrowia. Uniwersalny, dla wszystkich.
Czy coś takiego w ogóle istnieje? Moim zdaniem nie.







Ostatnimi czasy zaczęłam zgłębiać wegańskie zakamarki serwisu YouTube. Dotarło do mnie, jak modna stała się dieta Raw Till 4, jak wiele dziewczyn kręci materiały o pochłanianiu ogromnych ilości owoców i o tym, jak świetnie się czują. Wysoko węglowodanowy weganizm zdecydowanie ma obecnie swoje 5 minut sławy, nawet jeżeli nie zajmuje pierwszego miejsca wśród najchętniej stosowanych diet odchudzających/poprawiających stan zdrowia w ogóle.

środa, 13 maja 2015

Tofu pasta a'la wędzona makrela

Testowania tofu ciąg dalszy. Dzisiaj biorę na tapetę BIO tofu wędzone od Polsoi.

Pewnie już się kiedyś z tym uzewnętrzniałam- uwielbiam zwykłe wędzone tofu tej firmy. Ma mocny smak wędzonki i idealną konsystencję. Potrafię wyjeść całą kostkę prosto z opakowania bez niczego.
Tutaj sprawa ma się nieco inaczej.
BIO tofu wędzone jest dużo bardziej... naturalne i neutralne. Skład pozbawiony jest soli czy dymu wędzarniczego. Dostajemy tofu o aksamitnej konsystencji, ale prawie bez smaku. Czuć jedynie delikatny aromat i posmak wędzonki, będący zapewne wynikiem naturalnego procesu wędzenia. 
Jest to jednocześnie wada i zaleta. Znowu miałam nadzieję na bardziej "gotowy" do spożycia produkt, tymczasem jesteśmy w posiadaniu bazy pod dalsze kulinarne przedsięwzięcia.
Wędzony smak, tak jak w przypadku poprzedniego tofu, można wzmocnić obróbką termiczną, ale na zimno też daje radę- np. w poniższej paście czy w sałatce po zamarynowaniu.
Duży plus za konsystencję. Delikatniejszy smak tego tofu sprawdza się w takich daniach, jak np. tofucznica, gdzie nie chcemy, aby wędzonka szczególnie dominowała.
Koniec końców mogę polecić.


Przejdźmy do pasty.
Makrela z wędzonego tofu nie jest moim autorskim pomysłem- podobny przepis już dawno widziałam na niezawodnej Puszce i obiecałam sobie, że kiedyś go zrealizuję. Zmieniłam nieco dodatki i sama ustaliłam proporcje.
Pasta wyszła tak pyszna i tak rybna, że nie mogłam wyjść z zaskoczenia.
Można by było nawet kogoś nią oszukać!

Jeżeli brakuje Wam smaku ryb, to ta pasta jest dla Was. Jeżeli nie, to i tak ją zróbcie, bo jest cudowna! U mnie na pewno zagości jeszcze nie raz. Już myślę nad tym, żeby nakarmić nią rodziców przy najbliższej okazji...




Jedz warzywa!

Jedz owoce!

Ananas (1) Arbuz (2) Awokado (9) Banany (28) Borówki (1) Brzoskwinie (2) Czereśnie (1) Gruszki (6) Jabłka (17) Jagody (4) Kiwi (1) Maliny (2) Mango (2) Nektarynki (1) Pomarańcza (7) Suszone owoce (40) Truskawki (12) Wiśnie (3) Śliwki (4)

Skąd bierzesz białko?

Białko (3) Bób (6) Ciecierzyca (7) Fasola (13) Fasolka szparagowa (3) Groch (3) Groszek (5) Soczewica (10) Soja (8) Tempeh (2) Tofu (52)

Zdrowiej...

Bez glutenu (123) Bez oleju (104) Niesłodzone (43) Raw (16)

Kuchenne podróże